poniedziałek, 3 czerwca 2013

W drodze do...

Nie lubię robić obszernych relacji, wolę wstawić jedno zdjęcie. Niestety dziś to się nie uda. Nie ma sensu, abym wstawiała codziennie po jednym zdjęciu z tak zwanej "drogi do Wenecji". A więc, wypłynęliśmy z miejscowości Chioggia. Rejs trwał ok 1,5 godz. Miłego oglądania.



Urzekły mnie liczne pomosty dla łodzi.


Oraz wieżyczki.


Prawie dopływamy na miejsce. Pogoda była tak dobra, że można było zobaczyć ośnieżone szczyty Alp.



16 komentarzy:

  1. Klik dobry:)
    Ja z kolei wolę dłuższe relacje. Tak więc pięknie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To takie przybywanie do Wenecji, w której byłam kilka razy. A połowę powitań miałam własnie od strony wody, i to jest tak jak oczekiwanie na spotkanie z czymś znanym ale zawsze innym, tajemniczym.
    Najmniej podobał mi się wodolot. Uwielbiam ten dreszczyk emocji! Cudowne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wenecja z Alpami w tle - to dopiero widok :) Piękna fotorelacja, która wymaga zamieszczania kilku zdjęć :) Jeśli nie lubisz zbyt "długich" postów zawsze można po pierwszym zdjęciu wstawić zwijanie tekstu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie urzekło to połączenie! :)

      Fajnie, że wrzuciłaś kilka zdjęć do jednego posta :) Wszystkie urzekające :)
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Dlugie wpisy nie sa zle :)
    Piekne zdjecia.
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W Wenecji bylem w 1998 roku. Odżyły wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam w Wenecji kilka razy.
    Nie miałam szczęścia zobaczyć ośnieżonych Alp.
    Twoje zdjęcia są przepiękne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię oglądać zdjęcia, więc nie mam nic przeciwko większej ich ilości, tym bardziej, że są bardzo ciekawe i z pięknego miejsca. Nie miałam szczęścia do tak pięknej pogody, jak Ty, będąc w Wenecji . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym odwiedziła Wenecję, zawsze to miasto mnie interesowało :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widoki miałaś przecudne a to przecież dopiero początek, najważniejsze dopiero przed Tobą.I niebo ma taki obłędny kolor, że nie mogę oderwać oczu, zwłaszcza że za oknem szaro, buro i mokro.

    OdpowiedzUsuń
  10. A my lubimy oglądać zdjęcia więc długa relacja nam nie przeszkadza :-)
    Zdjęcia piękne.
    Ale sobie popływałaś.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  11. I co ja, mała "sierotka" mam powiedzieć o tym miejscu? Nie chcę być "Typowa". Szczerze mówiąc nie wiem co mam napisać!
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie bylam jeszcze w Wenecji...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię oglądać zdjęcia i bardzo się cieszę gdy ich więcej wstawiasz, bo po obejrzeniu jednego czuję niedosyt. Dziś sprawiłaś mi wielką radość tymi pięknymi zdjęciami Wenecji, fajnie jest powspominać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń