czwartek, 20 czerwca 2013

pranie

Fajne w Wenecji jest to, że spacerując sobie uliczkami, nad głową powiewa nam suszące się pranie. Widzimy obrusy, poszewki, koce i ręczniki - ale ja się pytam gdzie majtki, halki i staniki? :) 





21 komentarzy:

  1. Majtek i staników to pewnie nie wypada. No chyba że w takie upały bielizna jest zbędną częścią garderoby i mało kto nosi:). Pierwsze zdjęcie trochę mnie wyprowadziło z równowagi - marzy mi się chociaż jedna taka szydełkowa narzuta a tam wiszą aż trzy.Echhhh...

    OdpowiedzUsuń
  2. Suszenie prania pomiędzy takimi murami, to sama przyjemność /śmiech/!
    Serdeczności
    J.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie pranie ma swój urok...
    Widziałam 10 par wypranych adidasów. Skąd tyle par sportowego obuwia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pranie to pol biedy! dobrze, ze brudow na glowe nie wylewaja jak w sredniowieczu :):):) sliczne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie wiszące pranie dodawało uroku miastu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może jest jakiś regulamin co wolno wieszać a co nie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Eeee, pewnie chowaja takie intymne prania. Ja tez bym sobie przemyslala co ma ludziom powiewac nad glowa. Slodkie mysli i foty

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie tej części garderoby nie poddaje się upublicznieniu :D Może to i lepiej? Kolorowe dywany nad głową lepsze :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Masakra z tym praniem we Włoszech!
    To taki ichniejszy folklor, mnie nie leży zupełnie.
    Zdjęcia śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcie, odkrywanie takich widoków to sama radość:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Klik dobry:)
    Najwięcej prania nad ulicami widziałam na Sycylii. Jest na wszystkich zdjęciach. Nawet architektury nie widać.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pierwszym zdjęciu to widzę przepiękny pachwork i super szydełkowe rozety.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. To właśnie tworzy klimat starych miast i miasteczek. Uwielbiam takie uliczki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gorzej jakby komuś na głowę spadły czyjeś majciochy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. I jak przemyślnie rozwieszone. Koloryt starych , włoskich uliczek;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie tylko we Włoszech można spotkań w uliczkach pranie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pranie pierwsza klasa ciekawe czy przechodząc kapie na głowę.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Nacieszyłam oczy pięknymi zdjęciami:) Te wąskie uliczki i rozwieszone pranie mają swój klimat:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj, żeby to pranie nie spadło na głowę ;)
    Fajne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. pranie jak pranie ;] stare budynki w polsce niekiedy tez daja taka "opcje" ;] ta tam zwracam aby w podrozy byl komfort. Biore wloskie glassini i byle do przodu :)

    OdpowiedzUsuń