środa, 23 stycznia 2013

Motyle

Jak to dobrze, że istnieją takie miejsca. Mowa tu o Motylarni we wrocławskim zoo. W pochmurne i zimne dni można przenieść się w tropiki :)  




Wszystkie motyle tam spotkane były cudowne, ale jeden zasługuje na większą uwagę. Chodzi o Kallima paralekta. Jest to motyl przypominający liść. Piękny i niepowtarzalny. Mogłam na niego patrzeć godzinami!



22 komentarze:

  1. Fajne foty.! Ale żeby zrobić takie zdjęcia musi być też fajny aparat. ;)

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale na mój wymarzony aparat muszę jeszcze trochę poczekać :) Póki co zadowalam się tym co mam :)

      Usuń
  2. Nawet nie widziałam, że w zoo we Wrocławiu są motyle. Muszę tam pojechać wiosną koniecznie. Uwielbiam na nie patrzeć, są śliczne wszystkie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ślicznie motylki wyglądają, uwielbiam na nie patrzeć, pewnie jakbym tam poszła to siedziałabym tam godzinami. Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak motyle są piękne, a przy tym bajecznie kolorowe, mamy ich trochę w swoich zbiorach.
    Faktycznie ten jeden motyl przypomina liść, ale i na naszych łąkach można spotkać motyla przypominającego liść i nawet nazwę ma "Cytrynek listnik"
    Ale ten na pierwszej fotce jest prześliczny.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież motyle to samo lato!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak przyjemnie się zrobiło. Mamy lato!!! Twoje zdjęcia są prześliczne.
    Tamten rok był u mnie bardzo ubogi w motyle.
    Może ten będzie łaskawszy?
    Slę pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, u mnie też w tamtym roku motyli było bardzo mało...ciekawe jak będzie w tym.

      Usuń
  7. Ten motyl liściasty rzeczywiście fajnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię "łapać" motyle na zdjęciu, fajne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ cudne!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękne, czytałam o motylarni we Wrocławiu, bardzo bym chciała się tam wybrać.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas nie ma czegoś takiego:( Zazdraszczam, chyba bym stamtąd nie wyszła. Te kolory... no i pewnie ciepło tam, co nie jest bez znaczenia zimą. Ciepłolubna jestem:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu ciepło to mało powiedziane :) w motylarni jest strasznie duszno - egzotyka pełną parą :)

      Usuń
  12. MOtylarnia jest u nas latem....

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny blog, ciekawe zdjęcia. Makro jest super. Gratulacje. Peter.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne - szkoda, że tylko w motylarni można je zobaczyć. Powiedz jak Ci się udało w tych warunkach fotki wykonać? Pamiętam, że jak byłem tam kilka lat temu to przesuwaliśmy się w "ogonku" zwiedzających po wąskiej ścieżce i nie było czasu na "marudzenie" z aparatem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do motylarni to na szczęście nie było nikogo :) żadnych wycieczek, czy tłumów - mieliśmy szczęście, bo tak jak piszesz, często tam idzie się gęsiego :). Nie lubię ścisku więc spokojnie mogłam oglądać "życie motyli".

      Usuń