środa, 30 stycznia 2013

anturium

Wcześniejszy post już jest nie aktualny, ponieważ u mnie zrobiło się wiosennie :) żaden kominek już nie potrzebny! Śnieg stopniał, a termometr pokazuje 11 stopni :) niedługo muszę się wybrać do sklepu po nowe wiosenne kwiaty, ale póki co cieszę oko kwiatami, które znajdują się na parapecie w kuchni.


10 komentarzy:

  1. Klik dobry:)
    A ja anturium miałam kilka lat i wcale nie chciało zakwitnąć.

    Ale kominka całkowicie nie wygaszaj. Jeszcze przydać się może.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. U Ciebie zakwitł piękny, duży kwiat!
    U mnie, kwiaty były mało efektowne.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię anturium. Mam go też, ale mi nie kwitnie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kwiat, u mnie na oknie są teraz fiołki i hiacynty, a na biurku mam malutką azalię.

    OdpowiedzUsuń
  5. ha jak wszyscy czekamy na wiosnę. Jest pięknie gdy kwitną kwiaty.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny jest !!!!
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. A nad Bałtykiem sztormowo i po śniegu sladu nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  8. A moje anturium nigdy już nie zakwitło.. Ale twoje - cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śniegi jeszcze zapowiadają, nie ma co się spieszyć z kwiatami:) Anturium cieszy oczy...:)

    OdpowiedzUsuń